Historia

 PRZECHÓD

     to niewielka miejscowość rolnicza położona w województwie opolskim zwanym Śląskiem Opolskim, w gminie Korfantów, nad prawobrzeżnym dopływem Nysy Kłodzkiej - rzeką Ścinawą, która przepływa przez środek wsi.

     Miejscowość otoczona jest polami uprawnymi, łąkami oraz kompleksem leśnym, który nosi nazwę Borów Niemodlińskich.

     Wieś leży na uboczu — daleko od dróg głównych. Drogi do niej są przejezdne - asfaltowe i prowadzą do miejscowości na głównych szlakach komunikacyjnych takich jak: Opole, Niemodlin, Nysa, Prudnik, Korfantów.

     Warto podkreślić, że w tak niewielkiej miejscowości znajduje się sporo obiektów publicznych: pięć punktów handlowych; Bar; Ośrodek Zdrowia; Zakład „Lecznicza jazda konna"; Kościół katolicki o dużej wartości historycznej (z 1753 roku);zabytkowe młyny; poczta. Trzeba jeszcze dodać, że istnieje tu wiele małych zakładów rzemieślniczych, takich jak: stolarz, szewc, tartaki.

     Przechód podzielony jest umownie i zgodnie z tradycją na dzielnice, których nazwy wywodzą się od codziennych czynności mieszkańców. I tak wyróżniamy "dzielnice" :

  1. Kozówka (bo w tej części hodowano kozy);
  2. Górka Sowińska (położona na górce blisko wsi Sowin);
  3. Rynek-Centrum (miejsce położone w centrum wsi);
  4. Zamtynie (dzielnica za młynem);
  5. Smolarnia (wypalano tam smołę);
  6. Wilcze (dzikie pola, na których żyły wilki);
  7. Wygon (hodowano tam dużo bydła, które wyganiano na pastwiska);
  8. Hulica (brak wyjaśnień);
  9. Podgórze (droga do tej dzielnicy prowadzi pod górę);
  10. Za szkołą (budynki położone za szkołą).


     Są również miejsca, które noszą inne swoiste nazwy, takie jak:

  1. Ławy (mały mostek — droga prowadząca przez mały mostek; niegdyś wzdłuż tej drogi położone były drewniane bale przypominające ławy drewniane; obecnie jest to droga betonowa);
  2. Wielkie Pole (duży obszar ziemi położony pomiędzy Smolarnia a Wygonem - Hulicą);
  3. Nowiny (pola uprawne, które po drugiej wojnie były jeszcze porośnięte lasem);
  4. Szaniec szwedzki (Schwedeuschanze — górka, na której bronili się Szwedzi w wojnie z Austrią; znajduje się w lesie obok drogi chrzelickiej);
  5. Góra czarownic (Hexenberg — w lesie za Smolarnia; według przekazów ustnych
  6. mieszkańców wsi niegdyś znajdował się tam drewniany zamek należą­
  7. cy do rycerza, który porywał dziewczyny ze wsi i je więził; za te czyny
  8. zamek w niedługim czasie zapadł się pod ziemię i od tego czasu zabłąkane dusze więzionych niegdyś dziewcząt nawiedzają tę górkę, gdzie bawią się przy zapalonych ogniskach, tańcząc i śmiejąc się. Podania te kojarzą się z zabawami czarownic. Górka, o której jest mowa — w chwili obecnej porośnięta jest drzewami, a wokół niej rozciągają się mokradła. Istnieje prawdopodobieństwo zapadnięcia się jakiegoś drewnianego zamku — a to w związku z podmokłym terenem. Natomiast „palące się ogniska" to być może świelkiki żyjące na mokradłach);
  9. Ugowe pole (łąki porośnięte ostrą trawą);
  10. Sandgruby (Gliniok; jest to miejsce, w którym wykopywano glinę).


     Wieś Przechód została założona w 1333 r. na terenach dawnej puszczy zwanej Przesieką. Resztki tej puszczy stanowią obecnie Bory Niemodlińskie. Pierwotna nazwa brzmiała Prechod, czyli 'przejście'. Miano 'Prechod' wywodzi się od położenia wsi na ważnym szlaku prowadzącym z Niemodlina przez Białą, Prudnik i stamtąd do Moraw. Ze względu na istniejący szlak przez wieś często przejeżdżali lub przechodzili kupcy, rycerze i podróżni. Wspomniany szlak przez Przechód przebiegał wzdłuż rzeki Ścinawy, czyli z Tułowie przez Smolarnię, most na rzece i dalej do Białej. W późniejszym czasie powstaje nowy szlak — w kierunku nowo powstałej osady Sabine-Sowin założonej w 1525 r.

     Według Mieszkańców wsi (tzw. etymologia ludowa) nazwa Przechodu wywodzi się również od położenia, ale w nieco innym znaczeniu. Głównym źródłem utrzymania było ówcześnie wypalanie drewna, z którego wyrabiano smołę. Stanowiska pracy były nieco oddalone od miejsca zamieszkania. Gdy nadchodziła pora przerwy i posiłku, mężczyźni z utęsknieniem czekali na kobiety niosące jedzenie. Widząc je z oddali, zwoływali wszystkich pracujących okrzykiem „już kobity przychodzą od wsi". Dlatego miejsce, skąd przychodziły kobiety nazwano Przychód.